Rozmawiaj z klientem jak ze znajomym i złóż mu życzenia!

Czy z klientem warto rozmawiać tak, jak ze znajomym?

Czy podobnie jak większość marketingowców odmieniasz relacyjność i personalizację przez wszystkie przypadki? Jeśli tak, dostrzegasz pewnie spory potencjał w podejściu do Twojego klienta jak do… znajomego.

Czemu to może się sprawdzić?

– Bo nachalna reklama nikogo nie przekona,
– bo sam kolportaż tysiąca nieprzemyślanych graficznie ulotek da Ci mniej zysku, niż 100 materiałów personalizowanych,
– bo podczas podtrzymywania lub budowania od podstaw zaufania trzeba o sobie przypominać, ale jednocześnie stawiać w centrum klienta.

O ile jednak sama teoria wydaje się łatwa i realizowana zwłaszcza podczas spotkań sprzedażowych (bo z klientem jesteśmy wówczas twarzą w twarz, wobec czego możemy pozwolić sobie na small talks), o tyle wdrożenie jej w swój lejek sprzedażowy jest nieco trudniejsze.
Dla wielu z nas remedium na to bywają social media – z ich mniej formalnym, często rozrywkowym podejściem utożsamianym jako relacyjność. Czy to błąd? Nie do końca, bo staramy się rozwinąć relację i zaprosić klienta do naszej przygotowanej narracji. Musimy jednak pamiętać również i o tym, że coraz większa część z nas myśli o cyfrowym detoksie, albo przynajmniej o ograniczeniu jego roli.

Jak marketerzy mogą to wykorzystać i przy okazji jeszcze lepiej zbudować relację?

Żeby budować relację warto odwołać się również i do emocji oraz wspólnych chwil, które wraz z naszymi klientami przeżyliśmy. Dlatego wszelkie rzeczy personalizowane, nawet na drobną skalę (chociażby imienne zaproszenia na organizowane wydarzenie w niektórych branżach) odniosą dobry skutek w procesie budowania marki.
Równie dobrym pomysłem jest połączenie wstępnej personalizacji oraz okoliczności wybitnie sprzyjających podtrzymaniu relacji, przypomnieniu o sobie.
Takimi są właśnie święta.

Wyślij swoim klientom kartki świąteczne!

Jeszcze kilka lat temu placówki pocztowe w okresach przedświątecznych przeżywały prawdziwe oblężenie – lubiliśmy wysyłać kartki świąteczne, które na ten moment zostały wyparte przez MMS. Mimo ich dostępności i powszechności sami jednak inną wagę przywiązujemy do skopiowanego z Internetu SMS’a z życzeniami (lub ofertą reklamującą najlepszy produkt) a ręcznie podpisanym, spersonalizowanym listem lub zaproszeniem. Te pierwsze są ekonomiczne pod względem czasu, drugie natomiast mogą być nośnikiem emocji, która są podstawą do budowania trwałych relacji.

Sprawdź nasz katalog kartek wielkanocnych!